Włóczenie się po mieście zaczynam od kościołów. Bo je widać z daleka i wstęp do nich jest bezpłatny. Pierwsze zachwycają mnie wielkością i bogactwem wystroju. Od piątego wzwyż czuję się coraz bardziej oszołomiona. Po dziesiątym przestaję pamiętać, jak wyglądał pierwszy.

Wandering around the town I begin with churches. As they can be seen from a distance and the admission is free of charge. The first ones strike me with their size and heavy ddecorations. After the fifth one I feel still more dazed. After the tenth,  I cease to remember how the first one looked like.

Advertisements