Lecimy na Zachód (prawie dziki;) Spędzimy tam 6 dni. Startujemy z Baltimore, gdzie już na lotnisku czujemy powiew wielkich przestrzeni. Nasz samolot nazywa się Duch (Spirit).

We head for West (almost wild 😉 We will spend there 6 days. We take off in Baltimore where we already feel a scent of vast space. Our airplane is called Spirit (“Ghost”).

Las Vegas_1

Po 3 godzinach lądujemy w Las Vegas. Bezpośrednio z samolotu wchodzimy do … kasyna. Właściwie można by się stąd nie ruszać i po kilku dniach wrócić do domu – jako bogacz lub biedak.

After 3 hours we land in Las Vegas. Straight from the plane we enter … a casino. Actually we could remain here and go back home – a few days later – as the Rich or the Poor.

Las Vegas_5

Wynajmujemy auto i jedziemy do hotelu. Myślimy, że to będzie jakiś zapyziały budynek gdzieś na peryferiach. A trafiamy do … zamku z bajek Disney’a. Jesteśmy oczarowani!

We rent a car and set for a hotel. We thought, it would be a miserable place in remote suburbs. But we end in front ot … a castle of Disney’s fairy-tales. We are amazed!

Las Vegas_3

Wchodzimy do recepcji naszego hotelu-zamku, a tam kilometry automatów do gry. Wszystko rozświetlone, pulsujące, nie-zasypiające. Idziemy chyba z 5 minut do recepcji, a u boku drepcze nasza 8-latka (już się uczy, co w życiu ważne ;))

We enter our hotel-castle and get confronted with kilometers of black-jacks. All is illuminated, flashing, never-sleeping. We walk 5 minutes to reception and by us toddles our 8-years old (who learns quickly what is important in life 😉

Las Vegas_4

Ranek budzi nas wcześnie. Wyglądamy przez okno naszego zamku i odkrywamy, że jesteśmy … w centrum Egiptu. Dookoła piramidy, sfinksy, Luxory. A jeszcze dalej – góry. Nasz cel na następne kilka dni.

Morning wakes us early. We look out of the window to find out that we are … in the centre of Egypt. Pyramids, sphinxes and Luxors surround us. And behind them – mountains. Our goal for the next few days.

Advertisements