W wielu kościołach napotykam motyw śmierci w formie kościotrupów. Siedzą blisko zdrowego jeszcze zmarłego, wywijają kosą i szczerzą zęby. W sumie wcale nie wydają mi się straszne. Może właśnie w ten sposób oswajano śmierć?

In several churches I notice a motive of death in form of skeletons. They sit close to the dead ones (who still look quite healthy), wave their scythes and grin. All in all they don’t look that scary. Maybe this is the way to tame death?

Advertisements