Miejsce magiczne. Skały zostały tak uformowane, że wydaje się, jakby ktoś wyrzeźbił je z dłutem w ręku. 

Magic place. Rocks were formed in such a way if someone carved them with a chisel.

Fałdy przypominające szeregi małych morskich fal, krzyżujące się ze sobą, zakręcające i powracające w lekkim nieładzie. Całe palety barw od niemal białych do wulkanicznie czarnych.

Folds resemble rows of little sea waves that cross with each other, turn and come back in gentle disorder. Mixture of colours from white to volcanic black.

Niesamowite wrażenie, że przecież sama przyroda nie mogłaby być tak dokładna i drobiazgowa. Ktoś (coś) musiało jej pomóc.

Amazing impression that it’s hardly possible that nature could be so careful and detailed. Someone (something) must have helped it.

A w tle nieogarniona połać solnej Doliny Śmierci i wspomnienie filmu Antonioniego “Zabriskie Point”.

And at the background limitless salty surface of Death Valley and a reminder of a film “Zabriskie Point” by Antonioni.

Advertisements