And the next strange Marrocan phenomenon: country’s interior is guarded by a huge heap of clouds pouring over the peaks. Insite it, little rain was falling. On the other side, aflamed sun waited for us. I observed a similar phenomenon on Madeira, on the saddle from where both ends of the island could be seen.

I kolejne ciekawe zjawisko marokańskie: gorącego wnętrza kraju strzeże ogromny zwał chmur, przelewający się przez szczyty. W jego wnętrzu siąpiła drobna mżawka. Po drugiej stronie czekało nas już tylko rozpalone słońce. Podobne zjawisko udało mi się zaobserwować na Maderze, na przełęczy z której widać oba krańce wyspy.

Marocco

Advertisements