Nearby the mosque there was a park with original palms – so say the inhebitants of Marrakesh (long trunks and little brush of leaves on the top). They are much picturesque, but give no shadow, so longed in 50 degrees of heat. Fountains – also dried out – didn’t bring memories of Semiramida’s gardens as well.

Niedaleko meczetu rozciąga się park z prawdziwymi – jak mówią mieszkańcy Marrakeshu – palmami (długie konary i mała miotełka na czubku). Są bardzo malownicze, ale nie dają cienia, tak potrzebnego w 50-stopniowym upale. Fontanny, też wyschnięte, jakoś nie przywodziły na myśl ogrodów Semiramidy.

Marrakesh palms

Advertisements