In poor district of ordinary Maroccans (not tourists) an alternative suk exists – market of old stuff. Broken furniture, plastic bags, junk and other treasures. On boxes “sellers” are sitting and drinking morning tea. Nearby a mobile stand with prickly pear starts its way around the town and shabby workshop untwist its first car.

W biedniejszej dzielnicy zwykłych Marokańczyków (a nie turystów) istnieje też alternatywny suk – staroci. Połamane meble, plastikowe wory, żelastwo, mydło i powidło. A na skrzynkach siedzą “sprzedawcy” i popijają poranną herbatkę. Obok ruchomy stragan z opuncją wyjeżdża na objazd miasta, a obskurny warsztacik rozkręca pierwszy samochód.

Agadir

Advertisements