I come back on suk in Agadir. It’s ready and vivid. Here carrots are not sold in one piece or ten, but in whole piles gathered in mountains a little bit against gravity rules. Colors and odors simply intoxicate!

Wracam na suk w Agadirze. Już jest gotowy, już pełen życia. Na suku nie sprzedaje się jednej marchewki, ani dziesięciu, ale całe stosy marchewek ułożone w malownicze góry i trochę przeczące zasadom grawitacji. Kolory i zapachy wprost odurzają.

Agadir

Advertisements