I dojeżdżamy do naszego celu – parku narodowego Bryce Canyon. Podchodzimy nad jego krawędź i stajemy w zachwycie. Czy to możliwe, że sama natura – bez pomocy Boga – mogła wytworzyć takie piękno?

We reach our goal – Bryce Canyon national park. We walk to its edge and got amazed. Is it possible that nature alone – without any help from God – could created such a beauty?

Kanion Bryce_7

Schodzimy stromą ścieżką w dół. Mijamy ostańce w kształcie słupów, głów, oczu i wielbłądów. Będzie ich jeszcze dużo więcej, a każdy zachęca nas do uwiecznienia.

We walk down a steep path. We pass by lonely rocks in the shape pf poles, heads, eyes and camels. There will be more of them later on and each requires a separate shot.

Kanion Bryce_2

Ścieżka zamienia się w ostre zakrętasy. Na bieżąco osypujący się piasek jest sprzątany przez odpowiednie służby. Schodzimy na dno kanionu.

Our path changes into sharp bends. Sand that slides down is systematically cleaned by special services. We reach canyon’s bottom.

Większość mijanych przez nas drzew, nawet gdy ma zielone korony, jest ponadpalana od dołu. Dochodzimy do wniosku, że kilka lat temu musiał tędy przejść rozległy pożar. Ale drzewa przetrwały.

Most of the trees that we pass by – even if green on the top – are burnt at the bottom. We realize, a huge fire must have visited this place a few years ago. But the trees survived.

Otaczają nas skaliste kolumny, jakby zastępy wojsk. Jedne zgrupowane i ściśnięte, inne podzielone i samotne. Większość w poziome pasy w odcieniach brązu z białymi zakończeniami.

We are surrounded by rocky columns resembling legions of troops. Some are grouped and squeezed, others divided and alone. Most of them bare horizontal stropes in different shades of brown with white toppings.

Kanion Bryce_5

W kanionie jest sucho i piaszczysto, ale i tak znajdujemy tu pełne energii życie. Dokarmiane wiewiórki ziemne bez obaw pozują do zdjęć. Małe ptaszki skaczą po drzewach, niemal na wyciągnięcie ręki.

It’s dry and sundy in the canyon but nevertheless we find here life full of energy. Fed chipmunks wait for photo with no fear. Small birds jump on trees at our fingertips.

Kanion Bryce_6

Wspinamy się z powrotem do góry. Zatoczyliśmy koło. Spoglądamy jeszcze raz na bezmiar kolorowych skał ciągnących się kilometrami aż po horyzont.

We climb up back to canyon’s rim. We made a circle. We look down once again on the immensity of colorful rocks spreaded over kilometers up to the horizon.

Kanion Bryce_9

 

Advertisements