A vast glazed building arises in front of us. We enter a world of divercity.

Przed nami wyrasta rozległy oszklony budynek. Wkraczamy w krainę rozmaitości.

Palm trees grow over our heads. Big floral balls hang under the ceiling. I spot a blooming Clivia (in my flat it has never had flowers). We pass a series of halls and each of them have their style and irresistible charm.

Nad głowami wyrastają nam palmy. Z sufitu zwieszają się wielkie kwiatowe kule. Dostrzegam kwitnącą kliwię (u mnie w domu nigdy nie zakwita). Przechodzimy przez kolejne pomieszczenia, a każde ma swój styl i nieodparty urok.

Advertisements